HUMOR
Mistrz Guji na każde zadane mu pytanie odpowiadał, pokazując palec.
Źródła nie precyzyją, który.
Podczas wojny lotnik (być może japoński) stracił orientację i został zestrzelony. Opadając na spadochronie zaczepił się o drzewo. Wisiał tak już kilka godzin, gdy dostrzegł przechodzącego człowieka.
Lotnik: "Hej! Czy możesz mi powiedzieć, gdzie jestem?"
Człowiek: "Na drzewie."
Lotnik: "Czy jesteś mnichem?"
Człowiek: "Tak. Skąd się domyśliłeś? Przecież nie mam na sobie szaty."
Lotnik: "Choć twoja odpowiedź była szczerą prawdą, jest całkowicie bezużyteczna."
"Proszę nie buddzić śpiącego demona"
- Mamy w Świątyni Casanovę.
- ?
- No mamy nowe kasa*.

Kasa - część szaty do praktyki formalnej
W trakcie publicznego spotkania koreańskiego mistrza Zen z tybetańskim lamą mistrz postanowił sprawdzić umysł lamy. Na stole przy którym siedzieli stała misa z pomarańczami. Mistrz podniósł jedną i zapytał
- Co to jest?
- To wy w Korei nie macie pomarańczy? - zdziwił się lama.
Mistrz: "Jaki jest odgłos klaśnięcia jedną dłonią?"
Uczeń: "Nie wiem. Ty mi powiedz."
Mistrz uderza ucznia w twarz.
Mistrz: "Teraz rozumiesz?"
Synteza nauczania mistrza Zen Seung Sahna: "Nie wiem, jak mogę Ci pomóc".

(w nauczaniu mistrza Seung Sahna często pojawia się mowa o umyśle "nie wiem" oraz kierunku "jak mogę Ci pomóc")
- Co jest na formalny obiad?
- Na formalny obiad jest moktak.

(moktak - drewniany instrument perkusyjny używany w tradycji koreańskiego Zen m.in. do zwoływania ludzi na posiłki formalne)
W pewnym sklepie zoologicznym na wystawie stała klatka z papugą. Pewnego razu przeszedł obok niej policjant.
- Hej, niebieski! - usłyszał.
Odwrócił się, ale za nim nie było nikogo.
- Jesteś głupi! - wrzasnęła papuga.
Policjant wzruszył ramionami i odszedł. Ale za jakiś czas znowu przechodził obok tej wystawy.
- Hej, niebieski! - usłyszał. - Jesteś głupi!
Policjant się bardzo zdenerwował. Wpadł do sklepu i zagroził właścicielowi, że jeśli sytuacja się powtórzy, to odpowie on za obrazę urzędnika państwowego.
Następnego dnia policjant specjalnie przeszedł przed wystawą.
- Hej, niebieski! - usłyszał.
Odwrócił się i spojrzał na papugę wyczekująco.
- Ty już rozumiesz! - wrzasnęło ptaszysko.
("Ty już rozumiesz" - jedna z formalnych odpowiedzi podczas rozmowy konganowej)
- Ilu mnichów potrzeba do wymiany żarówki?
- Drzewo stojące nad brzegiem.
- Jak zenek może okazać swoje współczucie, jeśli ktoś go zdenerwuje?
- Może na przykład spojrzeć temu komuś w oczy i powiedzieć: "współczuję ci"...
- "Kot stąpający po pluszowym dywanie czyni grzmot tysiąca bębnów." Co to znaczy?
- Khatz!
Zapytano mieszkańca Ośrodka: "Czym się różni życie w Ośrodku od życia poza nim?"
Odpowiedział: "Życie poza ośrodkiem to brudna paranoja. Życie w ośrodku to czysta paranoja."
Wykład o Buddyzmie.
Prowadzący: "Mistrz Guji na każde pytanie odpowiadał, pokazując palec."
Pytanie z sali: "Który palec?"
Wędrowało dwóch mistrzów Zen. Nagle drogę zagrodziła im rzeka. Jeden z nich zakasał szatę i korzystając ze swoich nadprzyrodzonych zdolności zaczął iść po powierzchni wody. Na to drugi zawołał: "nie szpanuj, tam jest łódka!"
Mistrz: "Jak brzmi klaśnięcie jedną dłonią?"
Uczeń: "Kl?"
Uczeń przyniósł na rozmowę osobistą jabłko.
Mistrz: "O, coś będzie się działo!"
Uczeń: "Tak, mam kongan o jabłku."
Mistrz: "Dobrze, że nie dostałeś konganu o krowie..."

Valid HTML 4.01 Transitional

Valid CSS!

AUTOR
{$author|default:''}